Jeden z internautów portalu Wykop.pl przeanalizował wykres „Ryzyko zarażenia koronawirusem w zależności od lokalizacji”, który zaprezentował Morawiecki a za nim TVP. Na czym polega kłamstwo? „Można to zauważyć już na pierwszy rzut oka nawet nie zaglądając do źródła na jakie się powołują:

Jeśli omawiany wykres to ryzyko zakażenia to czemu skala tego ryzyka nie jest od 0 do 1 bądź bardziej czytelnie od 0% do 100%, tylko dla restauracji osiąga prawie 10^4, czyli 10’000%?  Samo to daje do myślenia, że coś tu jest nie tak z tym wykresem, tak więc sprawdźmy dokładnie co, zaglądając w takim razie do źródła, które oni sami podali:

Reklamy

Jest to artykuł naukowy opublikowany 10 listopada 2020 z oceną modeli epidemiologicznych od 1 maja 2020 z uwzględnieniem różnych czynników. Dane na których bazują pochodzą z okresu początkowego pandemii od 1 marca do 2 maja z 10 największych miast w USA. Są to dane telekomórkowe pozwalające określić sposób przemieszczania się do określonych punktów zainteresowania (POI – Point of Interest). Można stwierdzić, że zakres danych wzięty do analizy jest na tyle duży że margines błędu powinien być jak najmniejszy, gdyż uwzględniono tu dane 98 milionów ludzi oraz ponad 552 tysiące punktów zainteresowania. Dane dotyczące ludzi są zgrupowane w bloki spisowe (CBG – Census Block Group) najczęściej po 600-3000 osób.

W pierwszym rozdziale pracy jest przedstawiony model porównujący przemieszczanie się CBG do POI na początku marca i na początku kwietnia. Dla przykładu w Chicago realnie mobilność spadła o 54,7%, co porównane zostaje z brakiem ograniczenia mobilności, jak i ograniczeniem o 25% i konkluzja jest taka że wirus rozprzestrzeniałby się szybciej bez restrykcji.

Następnie przechodzimy w pracy do części z której jest wykres zaprezentowany w KPRM i TVP. Rycina jest zatytułowana „Assessing mobility reduction and reopening”, czyli Ocena ograniczenia mobilności i ponownego otwarcia. Zawiera 7 grafik, z czego ta przedstawiona przez KPRM i TVP to wcale nie jest żadne ryzyko zainfekowania, tylko – „Additional infections (per 100’000 individuals) compared to not reopening”, czyli Dodatkowe zachorowania (na 100.000 mieszkańców) w porównaniu do braku ponownego pełnego otwarcia. Czy to oznacza, że największe ryzyko zachorowania jest w restauracji bądź na siłowni? Otóż nie, oznacza to tylko i wyłącznie to, że w przypadku pelnego reopeningu (czyli na zasadach takich jak sprzed pandemii) odnotowany byłby tam największy wzrost liczby nowych zakażeń w porównaniu do zastosowanych obostrzeń.

Sam opis do grafiki to zawiera:
Reopening full-service restaurants has the largest predicted impact on infections, due to the large number of restaurants as well as their high visit densities and long dwell times
Czyli: Ponowne otwarcie restauracji ma największy przewidywany wpływ na nowe zakażenia, ze względu na dużą liczbę restauracji jak i na duże zagęszczenie wizyt i długi czas pobytu.

Czyli krótko mówiąc to co zrobiło KPRM i TVP to jest zwykłe kłamanie, bo nie ma w tym wykresie mowy o żadnym ryzyku, jest to zwyczajny fake news wzięty z tylnej części ciała gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę.

KPRM i TVP powołując się na daną pracę badawczą chyba nie zakładał, że ktoś powie „sprawdzam”, i po raz kolejny sami na siebie dostarczają dowód kłamstwa, oraz tego że rząd działa chaotycznie i bezsensownie, niezgodnie z przewidywanym ryzykiem zarażenia w danym typie obiektu” – tyle internauta.

Po raz kolejny po dokładnym sprawdzeniu tego, co wciska nam rządowa propaganda okazuje się, że polski rząd nie tylko nie rozumie tego co czyta, ale też próbuje okłamywać swoich obywateli. I z tego powodu Morawiecki i całe to towarzystwo Kaczyńskiego powinno zniknąć z polityki i odpowiedzieć za swoje postępowanie.

Jesteśmy okłamywani w bardzo poważnych sprawach. OKŁAMYWANI BEZCZELNIE PRZEZ POLSKI RZĄD. Tego NIE MOŻNA tolerować.

źródło: TVP

Poprzedni artykułPolacy pytają: czy policjanci wysyłani są na akcję po zażyciu nieznanych środków?
Następny artykułKoryto Plus u Emilewicz. Dyrektor zgarnął 49 tysięcy złotych