Krakowska przychodnia przy ul. Zakopiańskiej najpierw zarejestrowała na szczepienia przeciw koronawirusowi setki starszych osób. Później seniorzy otrzymywali wiadomości o odwołaniu wizyty.

Reklamy

Pod placówką zebrały się setki osób, a przychodnia tłumaczy się błędnym systemem zapisywania pacjentów. Innego zdania jest NFZ, który twierdzi, że wina leży po stronie personelu z Krakowa.

Zaczęło się zgodnie z procedurami. Seniorzy dzwonili na numer rządowej infolinii 989, gdzie umawiali terminy szczepień w Niepublicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej Fundacji „Pod Skrzydłami”. Później na ich telefony przychodziła wiadomość: „Twoja wizyta na szczepienie przeciwko COVID-19 została anulowana przez punkt szczepień. Skontaktuj się z punktem lub zadzwoń pod nr 989”.

Nikt nie potrafił powiedzieć, co poszkodowani seniorzy mają zrobić w tej sytuacji. Nie pomogły telefony do przychodni, NFZ, ani do resortu zdrowia.

Przychodnia nagrała komunikat, w którym dzwoniący mogli usłyszeć, że ta „nie odpowiada za stworzenie i obsługę ogólnopolskiego systemu rejestracji na szczepienia przeciwko COVID-19 i problemy wynikające z jego niewłaściwego funkcjonowania”.

Innego zdania jest NFZ. W przesłanym komunikacie prasowym oznajmiono, że krakowski punkt szczepień „umówił większą liczbę pacjentów niż liczba szczepionek, która przypada na punkt”. NFZ zwrócił się też do przychodni o szybkie wyjaśnienie sprawy.

Źródło: onet.pl, Gazeta Wyborcza

Poprzedni artykułOpłaca się być na posyłki PiS. Żona Jakimowicza z posadą w NBP
Następny artykułRząd PiS dzielnie walczy z pandemią. Postanowił więc wprowadzić nowy podatek