Najpierw głosowała za nieludzkim prawem dla Polek. Potem, łamiąc zakazy obowiązujące nas wszystkich, pojechała wypoczywać do spa. A na koniec – została ewakuowana limuzyną z ochroną SOP na koszt podatników. Ta władza w pigułce. Pogarda plus. Jak u Orwella – napisał Borys Budka, komentując aferę z Krystyną Pawłowicz.

Co zrobiła była posłanka PiS, obecnie pracująca jako sędzia w Trybunale Konstytucyjnym Julii Przyłębskiej?

Reklamy

Mimo rządowych zakazów pojechała na wakacje do luksusowego SPA Malinowy Zdrój, pod pretekstem zabiegów leczniczych. Nie pojechała sama, wraz z nią wybrało się jej dwóch (!) ochroniarzy z SOP, którzy zawieźli posłankę luksusowym autem rządowym.

Prywatne wakacje na koszt podatnika – w czasie gdy miliony Polaków są zamknięte w domu, gdy dzieciom niepełnosprawnym odmawia się rehabilitacji, bo rząd zakazuje. Pogarda to mało powiedziane.

 

Poprzedni artykułPiS wskrzesza Telekomunikację Polską kosztem sektora prywatnego. Prawnicy i przedsiębiorcy biją na alarm
Następny artykułSzokujące działanie doradcy prezydenta Dudy: opublikował artykuł w proklemowskim portalu!