Sądy administracyjne przyjęły jednoznaczną linię orzecznictwa z której wynika ,że ustawa o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi nie zawiera w istocie wytycznych dotyczących treści wydawanego na tej podstawie rozporządzenia. W konsekwencji nie spełnia ono warunków wymaganych przez art. 92 ust. 1 Konstytucji RP (III SA/Gl 421/20) – czytamy w serwisie Prawo.pl. Co to oznacza dla władzy? Problemy.

Mateusz Morawiecki jest zobowiązany jako premier do jednolitego i sumiennego przestrzegania prawa. W momencie gdy powziął decyzję o tym, że sądy kwestionują legalność jego rozporządzenia, był zobowiązany je zmienić tak, aby było zgodne z prawem. Nie zrobił tego, więc naraża się na odpowiedzialność karną z tytułu niedopełnienia obowiązków. Lista tych naruszeń jest bardzo długa, więc będzie to prawdopodobnie pierwszy premier w historii współczesnej Polski, skazany na karę więzienia. Nie można bowiem mówić o zaniechaniu nieumyślnym, mamy tutaj do czynienia z działaniem z przyczyn czysto politycznych. Wprost mówiąc, chodzi o rozkazy z Nowogródzkiej.

Reklamy

Co gorsza dla Morawieckiego, to przestępstwo, na podstawie art. 44 Konstytucji nie przedawnia się.

Kłopot ma też Ziobro, bo zna doskonale orzecznictwo sądów administracyjnych a mimo to, znowu z przyczyn politycznych, każe atakować przedsiębiorców prokuraturze. Źle to dla nich wygląda wygląda procesowo – komentują prawnicy.

 

Poprzedni artykułLudowcy oburzeni działaniami prokuratury i Sanepidu wobec przedsiębiorców. Zapowiadają interwencję
Następny artykułTygodnik „NIE” dziękuje Jarosławowi Kaczyńskiemu. Dzięki niemu poparcie dla lewicy wśród młodzieży jest rekordowe