Grodzki w TVP mówi, jak jest: Nie wierzcie Państwo rządowej propagandzie

Wczoraj na antenie TVP swoje orędzie wygłosił marszałek Senatu, Tomasz Grodzki. W krótkich słowach wytłumaczył, skąd wziął się protest „Media bez wyboru”. Media rządowe musiały przełknąć gorzką pigułkę, Grodzki bowiem bez ogródek powiedział o tym, dlaczego PiS próbuje ograniczyć wolność słowa w Polsce.

– Rolą wolnych mediów jest patrzeć na ręce władzy. Każdej władzy. Bez nich nikt by nie słyszał o aferze z respiratorami widmo od handlarza bronią, maseczkach od instruktora narciarstwa, 70 mln zł na wybory kopertowe, ostentacyjnym łamaniu obostrzeń covidowych przez przedstawicieli władzy, jej nieudolności i chaosowi w walce z pandemią oraz o wielu, wielu, innych aferach – mówił Grodzki.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


– Nie wierzcie Państwo rządowej propagandzie. […] Tak zwane media publiczne dostają z naszych pieniędzy co roku gigantyczną kwotę 2 miliardów złotych na swoją działalność, podczas gdy te pieniądze powinny zostać przeznaczone na wsparcie ochrony zdrowia walczącej z covid-19 czy na onkologię – zauważył marszałek Senatu.

– Dla porównania: Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, wspierana przez nas wszystkich, zebrała przez 29 lat ponad 1 miliard 300 milionów złotych i przekazała je na ratowanie życia i zdrowia najbardziej potrzebujących. Tymczasem rząd wolał jedną złą decyzją przeznaczyć ogromną kwotę 2 miliardów złotych z naszych podatków na propagandową TVP. To czysta hipokryzja – dodał Grodzki.