Minister sprawiedliwości wystąpił do Sądu Apelacyjnego z wnioskiem o wstrzymanie przeprosin sędzi Beaty Morawiec. Zbigniew Ziobro zamierza wnieść kasację do Sądu Najwyższego. Zdaniem sędzi „ministerstwo nie pokazało klasy”.

Reklamy

Sąd Apelacyjny w Warszawie wydał w styczniu prawomocny wyrok ws. Zbigniewa Ziobry. Na jego mocy minister sprawiedliwości ma przeprosić sędzię Sądu Okręgowego Beatę Morawiec. Polityk wystąpił z wnioskiem o wstrzymanie orzeczenia.Zamierza również złożyć kasację do Sądu Najwyższego. Do sprawy odniosła się sama zainteresowana. Morawiec nie jest zdziwiona, ale przykro jej, że „ministerstwo nie zachowało się z klasą”. Dodała, że Ziobro swoją postawą pokazuje, jak unikać wykonywania wyroków.

Sprawa ciągnie się od 2017 r. Wówczas sędzia została odwołana przez Ziobrę z funkcji prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie. Ministerstwo Sprawiedliwości informując o tym fakcie, powiązało jej odejście ze śledztwem dotyczącym korupcji w krakowskich sądach.

Morawiec wytoczyła za to proces o naruszenie dóbr osobistych, który wygrała. Oprócz przeprosin polityk ma również zapłacić 12 tys. zł na cel społeczny. Pełnomocnik Ziobry zapowiadał wówczas możliwość wniesienia skargi kasacyjnej, ale po zapoznaniu się z wyrokiem.

W październiku Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego nieprawomocnie uchyliła immunitet sędzi Morawiec, o co wnioskowała prokuratura. Śledczy zamierzają postawić sędzi kilka zarzutów. Morawiec zaskarżyła to postanowienie. Decyzja w tej sprawie ma zapaść 23 lutego.

Źródło: wp.pl

Poprzedni artykułSkończyło się rumakowanie PiS. Szef komisji spraw zagranicznych Senatu USA: Wzywam rząd RP do wycofania się z ataku na media
Następny artykułCzy Duda się w końcu doczeka? Minęło 100 dni, a z Waszyngtonu nikt nie dzwoni