Inflacja to kradzież. 

Koszty życia w Polsce są coraz droższe. Rząd wprowadza ciągle nowe opłaty i podatki, za którymi ukrywa niechęć do reformy całego – absurdalnego – systemu – informuje „Gazeta Wyborcza”.

Reklamy

Gazeta cytuje dr Sławomira Dudka ze Szkoły Głównej Handlowej i Forum Obywatelskiego Rozwoju, który podał realną wartość 500 Plus na koniec stycznia 2021 w porównaniu do początków rządów PiS – ok. 448 zł. Gdyby mierzyć ją jednak według cen żywności i napojów, to realna wartość spada do 427 zł.

„W ciągu pięciu lat rządów PiS ceny paliwa wzrosły o 40 proc., a prądu – o 67 proc.”!

O prawie 30 proc. podrożały koszty korzystania z banków. Oprocentowanie lokat już praktycznie nie istnieje. Trzymając pieniądze w banku tracą one na wartości.

Do tego dochodzą też kolejne podatki i opłaty.

„Opłata mocowa i podwyżka cen prądu, abonament RTV, VAT dla miłośników chińskich portali aukcyjnych, podatek od nieruchomości, wywóz śmieci, opłata za psa, podatek transportowy, opłata przekształceniowa OFE, podatek cukrowy, opłata deszczowa, podatek za pracę za granicą, podatek handlowy, podatek od małpek” – podaje – bardzo nie pełną listę opłat „Wyborcza”.

źródło: Gazeta Wyborcza.pl

Poprzedni artykułGowin przyznaje: rząd nie ma żadnej dalekosiężnej strategii
Następny artykułSąd: pisowcy nie złamali prawa, bo ograniczenia, które wprowadzili są nielegalne. Sikorski: „śmiać się czy płakać?”