Anatomia zniszczenia. Dlaczego Kaczyński chce doprowadzić do upadku gospodarkę?

0
Reklamy

Trzymanie części branż w zamknięciu i doprowadzenie do bezrobocia setek tysięcy pracowników m.in. hoteli i restauracji musi mieć jakiś głębszy sens. Ale jaki? Jaki jest logiczny powód, który uzasadniałby tak absurdalnie i skrajnie nieodpowiedzialne działanie rządu?

Powody muszą być natury politycznej. Głęboko zakorzeniona nienawiść do niezależnej klasy średniej, ludzi ambitnych, samodzielnych i niezależnych od rządu, wpisana w strategię PiS. Dla narodowych socjalistów nie ma nic gorszego niż niezależność. Każdy – powtarzam każdy – musi być dla nich mentalnym niewolnikiem. Zależeć od pomocy. Zależeć od kolejnych tarcz. Wtedy staje się podatny na wpływy.

Reklamy

Ten mechanizm uzależnienia widać, gdy obserwuje się zasady tak zwanej pomocy. Pieniądze wypłacane przedsiębiorcom będą wtedy, gdy oni posłuchają nielegalnych rozporządzeń władzy. Gdy będą niewolnikami i poddadzą się.

Kaczyńskiemu marzy się kraj niewolników, podległych partii. Każdy ma mieć jakąś słabość. Ma być podatny na wpływ partyjnego funkcjonariusza. I to jest tajemnica testu na niszczenie restauracji, pubów i dyskotek. Jeśli państwo wymusi tu zniszczenia, potem zniszczy inne branże. Po co? By mieć to wszystko pod kontrolą. Bo dzisiaj nie ma. Bo ludzie się bronią.

Na całe szczęście Kaczyńskiemu nie udało się zniszczyć niezależności większości sądów. Gdyby nie to, przedsiębiorcy musieliby już się zwijać. To ważny element państwa prawa.

źródło: Twitter

Jan Piński - komentarze