Program przeładowany, dzieci uczą się zbędnych rzeczy a Czarnek się bawi w fundamentalistę religijnego

Polska szkoła jest głupia, nie uczy rzeczy przydatnych w życiu i marnujemy w niej czas – uważają uczniowie. Problem zauważają też rodzice, którzy ze zdumieniem dostrzegli, że program szkolny niewiele się zmienił od ich czasów. Czas to zmienić, ale nie z PiS.

Bo Czarnek zajął się realizacją programu politycznego w szkołach. Ma on polegać na zastępowaniu ideologią kościelną wiedzy. Stąd pomysły by oceniać podręczniki nie pod kątem przydatności we współczesnym świecie a pod kątem … religii.

Reklamy

To oczywisty absurd i cofanie Polski do średniowiecza. Albo inaczej mówiąc program niszczenia przyszłości polskich dzieci. Bo dzisiaj liczy się zupełnie coś innego – umiejętność rozwiązywania problemów, praca w grupie, innowacje i rozwój.

Czarnek i Kaczyński tego nie widzą bo i jak. Są zaślepieni na swój sposób kościółkowymi formułkami i celami bieżącej polityki PiS.