Terleckiemu puściły nerwy. Prawda o Morawieckim mocno go zabolała

0
Reklamy

Przemówienie Borysa Budki tak bardzo wstrząsnęło Ryszardem Terleckim, że nie mogąc znieść bólu prawdy, wyłączył przewodniczącemu KO mikrofon w Sejmie i próbował się odgryzać. Ale nic to nie dało. Słowa prawdy Budki dotarły do milionów Polaków

„Jest pan mistrzem kłamstwa, premierem, który dwukrotnie prawomocnie musiał przepraszać za swoje kłamstwa, ale pan dziś dokonał rzeczy niemal niemożliwej: skłamał pan więcej razy niż jest dziur w pana oświadczeniu majątkowym. Dzisiaj pan próbuje przykryć swoją nieudolność, pan próbuje przykryć to, że nie potraficie sformułować planu odbudowy, że 250 mld zł, potrzebnych polskiej gospodarce, służbie zdrowia, może przepłynąć wam przez ręce” – powiedział Budka do Morawieckiego.

Reklamy

Cóż, nic dodać, nic ująć.  Nerwy Terleckiego zrozumiałe – nikt nie lubi słuchać prawdy o sobie samym i swoim środowisku politycznym, szczególnie tak obrzydliwym i zakłamanym jak PiS.

Zachowanie Terleckiego skomentował też poseł Sławomir Nitras. Terlecki najwyraźniej nie nadaje się na prowadzenie obrad – uważa poseł. Nerwy już nie te.

źródło: Twitter

Jan Piński - komentarze