Daniel Obajtek, uczeń IV klasy Technikum Weterynaryjnego z Nowego Targu, został po raz drugi wyrzucony ze szkoły – informowały media 27 grudnia 1994 roku.

Dyrektor zarzuca mu: destabilizację samorządu, szkalowanie dobrego imienia wychowawcy, szantażowanie rady pedagogicznej, korzystanie z pomieszczeń samorządu do celów prywatnych (a właściwie przenocowanie pijanych absolwentów) , uchylanie się od przedstawienia pełnego rozliczenia z działalności gospodarczej samorządu, notoryczne kłamstwa i arogancję w stosunku do nauczycieli, niewypełnianie podstawowych obowiązków ucznia (nieobecności i wyniki w nauce) – mogliśmy przeczytać w Rzeczpospolitej.

Reklamy

– On poszedł na całkowitą konfrontację z nami — mówi polonista Bogusław Pachniowski. — Tłumaczyłem mu, że szkoła to nie barykada, a na niej ludzie uzbrojeni w maczugi. Jeżeli radykalnie domagasz się wszystkiego od nauczyciela i dyrektora, to zrozum, że stwarzasz sytuację, w której nauczyciele będą w taki sam sposób traktować ucznia. On dla nas stał się typowym działaczem jak w czasach ZMP: „ja jestem społecznik, za mną jest partia (czyli samorząd, kuratorium) , ja tu zrobię porządek! ” – mówił polonista w wywiadzie dla Rzeczpospolitej.

Ludzie nie zmieniają się tak bardzo – pewne elementy zachowań Obajtka z czasów szkolnych można obserwować i dzisiaj… Oto kadry PiS.

źródło: Rzeczpospolita

Poprzedni artykułDuda: Ziobro i Gowin nic nie znaczą
Następny artykułWspólnota koryta w Zjednoczonej Prawicy