Dzisiaj w całej Polsce odbywały się protesty kobiet. Jarosław Kaczyński, wicepremier do spraw bezpieczeństwa, wysłał na protestujące uzbrojonych po zęby, agresywnych policjantów. Ale nie tylko to było prezentem od prezesa PiS. Pojawiły się również prowokacje i wyzwiska.

Na jednym z filmów, zarejestrowanych przez reporterów, widać jak policja brutalnie pacyfikuje demonstrację wyrywając kobietę z tłumu. Zamaskowany policjant, który tu zachowuje się jak bandyta, próbuje ją wyszarpnąć.

Reklamy

Takich sytuacji było znacznie więcej. Brutalne prowokacje odnotowano również w sieci. Pisowskie trolle rozpowszechniały m.in. takie fajki:

Do tego do biur organizacji kobiecych trafiały anonimy o bombach, przypominające sytuację sprzed wyborów w których brał udział jeszcze Lech Kaczyński. Metody pisowskiej bezpieki jak widać nie zmieniły się.

We Wrocławiu doszło do bezprawnego użycia gazu wobec protestujących:

Jak widać gaz, pałka, bicie i przemoc to metody Kaczyńskiego wobec spokojnie protestujących kobiet. W atakach na nie przodują też propisowskie media, które prześcigają się w nieprawdziwym pokazywaniu protestów, prowokowaniu i obrażaniu liderek. Obrzydliwe metody państwa przemocy.

W Krakowie protestowało ponad tysiąc osób. Tutaj policja została zaskoczona.

Wieczorem w Warszawie rozpoczęło się bicie kobiet przez policjantów. Niektórzy zastanawiają się, czy prewencja, spadkobiercy ZOMO, nie jest na środkach psychoaktywnych.

 

 

 

Jan Piński - komentarze