Sędzia z Poznania, Jarosław O., najwyraźniej przekonany, że w Polsce panuje wolność słowa, skrytykował na Twitterze Andrzeja Dudę.
– Panie Duda! Piszę to z całą odpowiedzialnością. Jest pan złym człowiekiem, marnym prezydentem, ziejącym nienawiścią w imię swoich doraźnych i partyjnych, politycznych celów. Szkodzi pan Polsce! – napisał prawnik.
Jak się jednak okazało, wolność słowa najwyraźniej nie jest tak pełna, jak myślał sędzia z Poznania i teraz czekają go spore kłopoty.
Do Sądu Dyscyplinarnego został skierowany wniosek o rozpoznanie sprawy przeciwko sędziemu Jarosławowi O. Zdaniem zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Powszechnych, Przemysława W. Radzika sędzia z Poznania znieważył prezydenta Dudę.
– Nie zachowując powściągliwości w korzystaniu z mediów społecznościowych, znieważył Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudę – uznał Przemysław Radzik. Jarosław O. miał także naruszyć art. 178 ust. 3 Konstytucji RP zakazujący sędziom prowadzenia działalności publicznej, której nie można „pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów”.
I to by było na tyle, jeśli idzie o wolność słowa w Polsce.











