Na ulicy Nowogrodzkiej w Warszawie zgromadzono duże siły policyjne. W środku siedziby PiS prawdopodobnie odbywa się posiedzenie kryzysowe zarządu tej partii. Wszystko z powodu zapowiedzi, że po weekendzie ujawniona zostanie kolejna tajemnica, związana z Danielem Obajtkiem. Zapowiedzi opozycji i mediów rozwścieczyły prezesa Kaczyńskiego, który miał zarządzać zdecydowanych działań. Tyle, że sprawa Obajtka jest nie do obrony.

„Złote dziecko PiS” okazało się być tak poważnie umoczone w sprawy, z którymi normalni ludzie nie chcą mieć nic wspólnego, że nie powstała żadna narracja, która by ratowała PiS przed spadkiem popularności. Politycy tej partii przyznają, że boją się chodzić do mediów, bo nie wiedzą jak mają bronić Obajtka. „Nie pomaga nawet Kurski” – przyznał dzisiaj jeden z partyjnych działaczy PiS.

Reklamy

Tymczasem opozycja słusznie zwraca uwagę na fakt, że nie działają rządowe systemy, które umożliwiają wyszukiwanie nieruchomości i powiązań Obajtka. Na jaw wychodzą też nowe fakty, związane z jego „inwestycjami”. Wszyscy zadają sobie pytanie skąd u skromnego pracownika a potem wójta miliony na takie zakupy.

źródło: Twitter

Poprzedni artykułOdlot Gowina. Opowiada, że środowiska LGBT nie mają w Polsce problemów
Następny artykułNieudany początek ofensywy PiS. Nowy Wał wszedł już do słownika polityków i mediów