Marcin Horała jest szefem nieistniejącego lotniska w Baranowie. Aktualnie znajduje się tam ogromna łąka i na razie nic nie wskazuje na to, by ten stan rzeczy miał się zmienić. Dlatego Horała polepsza sobie humor wyświetlając na tle za sobą komputerowy projekt CPK. Niestety nic to nie pomoże.

CPK nie ma bowiem dzisiaj żadnego sensu. Podróże lotnicze zostały praktycznie sparaliżowane przez pandemię i przez kilka lub kilkanaście najbliższych lat nic tego nie zmieni. Gigantyczne pieniądze ładowane w pensje Horały są jedynym zyskiem – dla niego samego. Najwidoczniej duże słomiane inwestycje to domena Kaczyńskiego, bo mamy jeszcze nieistniejący milion samochodów elektrycznych czy niewidzialne promy.

Reklamy

Rozpaczliwe próby wybielania wizerunku Horały i CPK za pomocą tak marnych telewizyjnych sztuczek pomogą PiS tyle co umarłemu kadzidło.

 

Jan Piński - komentarze