Wielki brat patrzy.
MSWiA pochwaliło się, że policja przeprowadziła prawie 30 tys. kontroli w komunikacji miejskiej, obiektach handlowych czy siłowniach. Na walki rzucono wiele tysięcy funkcjonariuszy.
„Z niewielką przesadą można powiedzieć, że cały aparat państwowy na czele z policjantami i urzędnikami sanepidu sprawdza, czy wprowadzane obostrzenia są przestrzegane, a obiekty pozostają zamknięte. I to pomimo poważnych prawnych zastrzeżeń wyrażanych także w orzeczeniach i wyrokach niezawisłych sądów” – wskazał dr Andrzej Malinowski.
Prezydent Pracodawców RP zauważył, że w prezentacjach resortu starannie pominięto zwalczanie przestępczości kryminalnej. „Tak jakby zostawiono jej całkowicie wolną rękę, koncentrując się na kontrolowaniu obywateli” – zażartował ekonomista.
„Możemy się śmiać, ale zbliżamy się do standardów epoki, którą trudno wspominać z sentymentem. I wtedy, i dziś wróg jest jeden i ten sam: przedsiębiorca!” – napisał dr Malinowski w „Rzeczpospolitej”.
Możemy się śmiać, ale zbliżamy się do standardów epoki, którą trudno wspominać z sentymentem. I wtedy, i dziś wróg jest jeden i ten sam: przedsiębiorca!https://t.co/rS1wIUqm64
— Andrzej Malinowski (@andrzejmm) March 29, 2021
„W obu przypadkach państwo z całą bezwzględnością traktuje ludzi niezależnych i przedsiębiorczych. To w nich właśnie z całą mocą uderzyła nie tyle epidemia, ile wprowadzane w związku z nią nieprzemyślane, z dnia na dzień, w pośpiechu, ograniczenia” – podkreślił.
„Po latach rządów „dobrej zmiany” nasze państwo stało się całkowicie bezsilne. Zanikające w każdej niemal dziedzinie gwarantującej dobre życie Polakom. Służba zdrowia jest na skraju upadku, ledwie zipią sądy i urzędy, nie działają szkoły. Rządzący znaleźli sobie jednak pole działania, w którym czują realną władzę. Kontrolują nas!” – dodał ekonomista.
Źródło: Rzeczpospolita
