Tomasz Piątek: W latach 80 Macierewicz był chroniony przez Biuro Studiów SB

0
Reklamy

W latach 80 Macierewicz był chroniony przez Biuro Studiów SB. Ta elitarna jednostka, blisko współpracująca z sowieckimi służbami, uniemożliwiała innym esbekom zajmowanie się Macierewiczem. W 1984 r. szef wywiadu PRL, generał Sarewicz, napisał do swoich podwładnych, że nie widzi podstaw do ścigania i represjonowania Macierewicza.

Macierewicz łamał wtedy prawo PRL na wiele sposobów i Sarewicz musiał o tym wiedzieć.
Funkcjonariusze SB mogli wpływać na Macierewicza strasząc go ujawnieniem dokumentu, który jego ojciec podpisał na krótko przed tragiczną śmiercią. Było to zobowiązanie do współpracy ze stalinowskim Urzędem Bezpieczeństwa.

Reklamy

Przez 30 lat Macierewicz ściśle współpracował z Robertem Luśnią:
– płatnym konfidentem SB;
– powiązanym z kremlowskim wywiadem wojskowym GRU;
– obecnie milionerem wspieranym przez Konrada Rękasa, wiceszefa prokremlowskiej partii Zmiana.

Gdy Macierewicz objął Ministerstwo Obrony Narodowej, zrobił swoim zastępcą Bartosza Kownackiego. To były współpracownik Mateusza Piskorskiego oskarżonego o szpiegostwo na rzecz Kremla. W 2012 r. Piskorski i Kownacki udali się do Rosji ze szczególną misją. Jako „międzynarodowi obserwatorzy” próbowali uwiarygodnić rosyjskie fasadowe „wybory prezydenckie” (wygrał oczywiście Putin).

Macierewicz współpracował też z Jackiem Kotasem (nazwanym przez media „rosyjskim łącznikiem” ze względu na powiązania z deweloperską Grupą Radius, założoną za pieniądze kremlowskiej mafii). Macierewicz zatrudniał w Ministerstwie Obrony Narodowej prokremlowskich i antyzachodnich ekspertów organizacji NCSS założonej przez Kotasa. Wcześniej, w 2007 r. kontrwywiad wojskowy kierowany przez Macierewicza dał Kotasowi prawo dostępu do tajemnic polskiej armii.

Były senator Al D’Amato i były kongresmen Dana Rohrabacher to amerykańscy sojusznicy Macierewicza. Tak się składa, że to również sojusznicy Kremla. Macierewicz „wyjaśniał” katastrofę #Smoleńsk przy pomocy doradcy Putina, Andrieja Iłłarionowa.
To tylko niektóre z powiązań Antoniego Macierewicza. Wierzę, że pewnego dnia będzie musiał o nich opowiedzieć przed niezależną prokuraturą, niezawisłym sądem i ponadpartyjną komisją śledczą – napisał Tomasz Piątek.

Jan Piński - komentarze