Chichot historii. Pislicja i ssanepid jak Gestapo i Żandarmeria: pismo z 1943r.

Jeden z internautów portalu Wykop znalazł w archiwum rodzinnym pismo z czasów wojny, które informuje o nieprawidłowych godzinach otwarcia restauracji oraz o zawiadomieniu Gestapo. Skojarzenia z dzisiejszą sytuacją polskich restauracji, siłowni i centrów fitness są jednoznaczne.

Dzisiaj policjanci i urzędnicy twierdzą, że muszą tak działać, że tylko wykonują rozkazy. Najwyraźniej nie pamiętają lekcji historii i Norymbergi – komentują internauci.

Reklamy

Co ciekawe, podpisany pod owym pismem Kubrakiewicz „utrzymywał bliskie stosunki z szefem krośnieńskiego Gestapo” – niejakim Schmatzlerem. Rodziny kilku aresztowanych akowców dały mu dużą sumę pieniędzy w nadziei, że wyjedna przy pomocy Schmatzlera ich zwolnienie. Kubrakiewicz starał się faktycznie, ale ostatecznie nic nie załatwił. Pieniędzy zaś nie zwrócił. Schmatzler zeznał po wojnie, że żadnych pieniędzy od niego nie dostał. Akowcy w większości zginęli w obozach – ujawnili internauci.