Wiceprezes SDP pozdrawiał Hitlera? Gadowski: Nie jestem rasistą, nie hajlowałem [FOTO]

0
Reklamy

Krótka pamięć.

Reporter magazynu „Press” zwrócił się do wiceprezesa wspierającego PiS Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich z pytaniem o zdjęcia, na których ten trzyma rękę w hitlerowskim pozdrowieniu.

Reklamy

Pytany co sądzi o hajlowaniu Gadowski stwierdził: „Nie podoba mi się. To jest niepoważne i powinno być penalizowane”.

Pytany czy sam kiedykolwiek hajlował, twierdzi, że nigdy mu się coś takiego nie zdarzyło.

Gdy dziennikarz spytał go o zdjęcia, na którym wznosi rękę, Gadowski zaczyna się tłumaczyć: „To jest wyrwane z kontekstu. Kompletna bzdura. Nic nie miałem wspólnego z tego typu ruchami i tego typu ideologią. Nie lubię takich poglądów”.

Natomiast gdy dziennikarz pokazał mu zdjęcie stwierdził: „To jest gest, który wykonywałem do kolegi”. Później zmienia wersję: „Po drugiej stronie są znajomi, do których macham”.

Innego zdania są rozmówcy „Press”. „Tak, hajluje. Ale to pijackie wygłupy” – twierdzi informator magazynu.

„Był zdolny do hajlowania, trzymał się z narodowcami. Wtedy chodził do knajpy Still Bar prowadzonej przez narodowca Jarosława Kazubowskiego w Krakowie” – wspomina Wojciech Czuchnowski, który w latach 90. pracował z Gadowskim w „Krakowskim Czasie”.

Czuchnowski wskazuje, że garnitur i krawat, które Gadowski miał niezwykle rzadko zakładać, wskazują na oficjalną uroczystość. „Może jakiejś prawicowej organizacji?” – zastanawia się. Dodaje, że taki gest, w kręgach Gadowskiego uznawano za „kozacki”.

Obecnie wiceprezes SDP otwarcie brata się z ruchami nacjonalistów – często występuje w wRealu24, przemawiał do narodowców podczas ich pielgrzymki na Jasną Górę. Ostatnio z działaczami ONR stawał na schodach kościoła św. Krzyża w Warszawie, by „bronić” go przed Strajkiem Kobiet. „Jeśli wejdziesz do kościoła, w którym się modlę i zaczniesz wyciągać tęczowe flagi, krzyczeć, mazać po ścianach….zareaguje. Tak sobie postanowiłem, bez względu na konsekwencje prawne” – groził na Twitterze.

Źródło: Oko.press

Jan Piński - komentarze