Kampania za pieniądze podatnika.
Minister Zdrowia obiecał darmowe bony zdrowotne. Według Niedzielskiego mają one zapewnić wszystkim osobom po 40. roku życia darmowy dostęp do badań profilaktycznych.
Darmowe bony zdrowotne mają być odpowiedzią na problemy zdrowotne Polaków po pandemii, w czasie, której dostęp do służby zdrowia był ograniczony. Do planów rządu z rezerwą podchodzi dr Andrzej Malinowski, prezydent Pracodawców RP.
„Amerykański prezydent Ronald Reagan ostrzegał, że jak państwo chce twojego dobra, to trzeba to dobro dobrze schować. Rząd ma bowiem tylko te pieniądze, które nam zabierze. A jak kupi nam za nie „darmowe” usługi, to i tak dużą część po drodze zmarnuje na koszty zabrania i wydania tych pieniędzy” – stwierdził ekonomista w „Rzeczpospolitej”.
Bon zdrowotny ma zapewnić wszystkim osobom po 40. roku życia darmowy dostęp do badań profilaktycznych. A skoro ma być za darmo i dla wszystkich, to czas się złapać za kieszenie.https://t.co/M5fyPDvJvF
— Andrzej Malinowski (@andrzejmm) May 17, 2021
Ekonomista zwrócił uwagę, że „darmowy bon” zdrowotny może być uzasadnieniem rządzących dla wyższej składki zdrowotnej. A Polacy na takie rozwiązanie się nie godzą!
W badaniu United Surveys ponad 61 proc. respondentów opowiedziało się przeciwko podwyższaniu składki zdrowotnej. Nawet jeśli miałaby ona podnieść jakość świadczeń.
Największymi przeciwnikami są najmłodsi Polacy. „Trudno się im dziwić. Na służbę zdrowia częściej muszą się zrzucać, aniżeli z niej korzystać” – wskazał ekonomista.
„O tym, jak odciętym przez ponad rok od lekarzy pacjentom potrzebne są badania profilaktyczne, do których dostęp zapewnić ma bon zdrowotny. W obliczu takiego dobrodziejstwa kto będzie pamiętał, komu zawdzięczamy odcięcie od normalnych usług medycznych, od pomocy ze strony służby zdrowia? Kolejny raz nasi umiłowani przywódcy bohatersko walczą z problemami, które sami stworzyli” – zauważył dr Malinowski.
„To, z czym obecnie się mierzymy, nie jest kryzysem, lecz skutkiem” – dodaje ekonomista.
Źródło: Rzeczpospolita
