Walka poszczególnych frakcji w PiS a szerzej patrząc w „zjednoczonej” prawicy, przybiera na sile. Sytuacja jest bardzo słaba, atmosfera fatalna. Nie pomogły rzekome sukcesy w rozmowach z Lewicą. Wręcz przeciwnie, część działaczy a w szczególności parlamentarzystów odebrała układy Kaczyńskiego jako… zdradę ideałów.
Bardzo trudną sytuację ma Mateusz Morawiecki, wobec którego wysuwane są już nie tylko oskarżenia natury politycznej, ale także karnej. Ruch Mariana Banasia stawia szefa rządu w wyjątkowo paskudnym położeniu. Grozi mu bowiem odpowiedzialność karna w wymiarze bezwzględnym. Po raz pierwszy w historii szef rządu może zostać oskarżony o złamanie prawa w sposób rażący i oczywisty.
Ruch NIK, niezależnie od tego z jakich przyczyn wynika, jest jak szach-mat dla znienawidzonej w dużej części PiS ekipy Morawieckiego. W tle czekają jeszcze pozwy przedsiębiorców, które również mają swoją moc, zwłaszcza finansową.
Czas PiS się kończy. Wbrew temu co opowiadają niektórzy dziennikarze, atmosfera w tej partii jest fatalna. W bardzo złym nastroju jest też kierownictwo partyjne, bo ciągle nic się nie udaje. Gabinetowe roszady Kaczyńskiego nie przekładają się na jakiekolwiek sukcesu. „Czegokolwiek się dotknęliśmy, spierdoli…śmy” – mówią w partii.
