Co z tajemniczymi nieruchomościami i kredytami na słupa? Wątpliwości wokół Morawieckiego

Mateusz Morawiecki w latach 1998–2002 był radnym sejmiku dolnośląskiego I kadencji. Zakup działek miał miejsce w 2002 r. Był radnym z ramienia AWS. O jego dokonaniach w tamtym czasie nie jest jakoś specjalnie głośno. A jednak w 2002 roku kupił atrakcyjne działki. W jaki sposób?

W latach 1998–2001 Morawiecki, mimo bardzo młodego wieku, był członkiem rad nadzorczych Zakładu Energetycznego Wałbrzych i Agencji Rozwoju Przemysłu. był doradcą prezesa zarządu, a następnie dyrektorem banku. W 2001, po połączeniu Banku Zachodniego i Wielkopolskiego Banku Kredytowego, został członkiem zarządu Banku Zachodniego WBK. Wtedy pojawiła się transakcja związana z nieruchomościami – ów sławny zakup działek.

Reklamy

Jest tutaj wiele pytań. Dlaczego kuria tak tanio pozbyła się atrakcyjnych gruntów? Czy urząd skarbowy zwrócił uwagę na nietypową transakcję? Kto i w jaki sposób dotarł do kurii z przekazem, że Morawieckiemu warto owe działki sprzedać? Jakie znajomości decydowały o tym, że stosunkowo młody człowiek mógł nabyć tak atrakcyjne grunty?

Czy był to wynik układu polityków AWS z hierarchami? Czy były to powiązania na innym gruncie, dużo mniej wygodnym niż polityka?

Na te pytania dzisiaj na razie odpowiedzi nie znamy, ale gigantyczny majątek Morawieckiego musi u wielu osób budzić wątpliwości – bo cudów na tym świecie nie ma. Wątek z nieruchomościami pojawia się też na sławnych taśmach prawdy. Premiera obciążyli kelnerzy, którzy zostali skazani w tzw. aferze taśmowej. W swoich zeznaniach mieli w obciążyć Mateusza Morawieckiego, który miał mówić o  „zawieraniu pożyczek i kredytów na słupy, na podstawione osoby”.

„Morawiecki jest z banku BZW BK. Z tego co pamiętam to rozmawiali o jakiś budynkach, tamten drugi człowiek którego nie znam powiedział że jakaś osoba się obawia i chce się wycofać z tego interesu. Rozmawiali o zakupie budynków pod inwestycje i mieli tam wynajmować pod jakieś biznesy ale dokładnie nie pamiętam (…) Oni rozmawiali o tym że będą kupować nieruchomości na podstawione osoby” – czytamy w zeznaniach kelnerów.

Ta sprawa do dzisiaj nie jest wyjaśniona.