Publicysta „Dziennika” proponuje. Zamiast podatku od smartphonów na twórczość taką jak Łepkowskiej, dobrowolna zrzutka, aby nic nie tworzyli

Opłata reprograficzna, czyli podatek na grafomanów. 

Trwa dyskusja na temat wprowadzenia nowego podatku: tzw. opłaty reprograficznej. Ma ona być dodawana do smartphonów, tabletów, czytników, a dochód z niej trafiać do „twórców”.

Reklamy

Chodzi o to, aby dotować pieniędzmi podatników tych, których lubi i ceni władza, a którzy sami nie są w stanie utrzymać się na rynku.

Sebastian Stodolak, publicysta „Dziennika Gazety Prawnej” zakpił (czy aby na pewno?), że chętnie zapłaciłby twórcom takim jak p. Łepkowska (gorący zwolennik nowego podatku), aby powstrzymała się o tworzenia.

Łepkowska znana jest z pisania scenariuszy do telewizyjnych telenowel takich jak Klan czy M jak Miłość.

-Nie sądzę, że zapłacenie tych 60 zł – jak pan (redaktor Money.pl przyp. red.) to wylicza (cytowany redaktor podał 100 zł – red.) – od takiego telefonu raz na 3/4 lata – było jakąś daniną, nad którą należy w tej chwili lamentować i płakać – mówiła Łepkowska.

źródło: Twitter