Joanna Lichocka należy do tych posłanek PiS, które zawsze wszystko wiedzą. I nigdy nie mają żadnych wątpliwości.

Tak jest na przykład w przypadku Mariana Banasia i jego działań jako szefa Najwyższej Izby Kontroli. Banaś skierował do prokuratury sprawę przygotowania wyborów kopertowych w 2020 r. Teraz zaś złożył zawiadomienie do prokuratury… na samego Jarosława Kaczyńskiego.

Reklamy

– Myślę, że nie warto tego traktować w kategoriach poważnych, merytorycznych, bo to nie ma nic wspólnego z merytoryczną stroną. Tu są emocje. Tu jest walka polityczna. To jest takie działanie, które chyba ma na celu raczej definiować pana Mariana Banasia jako jednego z ludzi totalnej opozycji – uznała Joanna Lichocka.

– Marian Banaś jest osobą w bardzo trudnej sytuacji. To są działania nerwowe i widać, że nacechowane emocjami, które rzeczywiście trochę zaskakują, kiedy się pamięta o tym, jaką poważną jednak i cieszącą się dotąd dużym prestiżem funkcję pełni Marian Banaś – krótko skwitowała posłanka całą sprawę.

Prawda, jakie to jest proste? Wystarczy uznać, że problem ma nie Kaczyński i PiS, ale Banaś i NIK. I świat znowu jest taki jak dawniej.

Poprzedni artykułAntoni Macierewicz swoje wie. I wzywa do wojny… z Rosją
Następny artykułBanaś coraz mocniej uwiera polityków PiS. Trwa nagonka na prezesa NIK