Transwestyta-prostytutka „Gosia”, z którego usług korzystali podwładni ministrów Wąsika i Kamińskiego, wyszedł z aresztu

0
Reklamy

Kolejny skandal w służbach PiS.

17 marca br. w Warszawie zatrzymano Michała O. ps. „GosiaTS”, pod zarzutem stalkingu żony, z którą się rozwodzi, a także udostępniania treści pornograficznych własnym dzieciom.

Reklamy

Sąd aresztował mężczyznę 19 marca na trzy miesiące. Jak ustalił portal sluzbyspecjalne.com – mężczyzna jest już na wolności.

Mężczyzna jest w trakcie sprawy rozwodowej, ale także operacji zmiany płci. Zajmował się świadczeniem usług seksualnych, głównie mężczyznom.

Zatrzymania dokonali policjanci z posterunku w Raszynie, a czynności w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Pruszkowie.

Przy okazji oględzin telefonu zatrzymanego okazało się, że ma on w telefonie korespondencję z „Pawłem CBS”. Mężczyzna ten jak – wynika z korespondencji – jest policjantem mającym dostęp do bilingów i baz policyjnych.

Z korespondencji tej wynika, że „Gosia” prosi Pawła o pomoc, aby ustalił gdzie chodzą jego dzieci do przedszkola, aby „wymusić podpisanie ugody co do opieki na dziećmi zanim to sąd zabezpieczy”.

„Paweł CBS” proponuje, że będzie śledził żonę swojego rozmówcy i zainstaluje oprogramowanie szpiegowskie. Gdy „Gosia” napisał mu numer rejestracyjny auta jego żony ten odpisał „numery to już sam ustaliłem”.

Następnie poinformował rozmówcę, że zlecił przekazanie mu bilingów, a także, że jej numer (telefoniczny) „przechodził w sprawach prowadzonych przez gdańską komendę”. Omówił też z „Gosią” co udało mu się znaleźć w policyjnych bazach, a także bilingi i lokalizację telefonu żony „Gosi”.

W tej sprawie poprosiliśmy o informacje prokuraturę w Pruszkowie i rzecznika policji, w szczególności o działania, które podjęło w sprawie zabezpieczonych rozmów Biuro Spraw Wewnętrznych policji.

Zadaliśmy także pytania o kontakty „Gosi” z innymi funkcjonariuszami służb podległych Maciejowi Wąsikowi i Mariuszowi Kamińskiemu. Według naszych informatorów „Paweł CBS” nie był jedynym klientem „Gosi” ze służb mundurowych. Odwiedzać go miał także wysoki rangą funkcjonariusz ABW.

Policja odmówiła nam udzielenia informacji. „W w toczącym się postępowaniu przygotowawczym wszelkich informacji może udzielać tylko prokurator” – napisał nam Mariusz Ciarka, Rzecznik Prasowy Komendanta Głównego Policji.

Prokuratura odmówiła zaś udzielenia informacji.

Jak widać, wielomiesięczne areszty wydobywcze są tylko dla wrogów władzy. A nie dla tych, którzy świadczą ludziom tejże władzy rozmaite usługi.

źródło: słuzbyspecjalne.com

Jan Piński - komentarze