Marek Suski rozpętał awanturę w Sejmie. Wyzywał posłów opozycji

Podczas wczorajszych obrad Sejmu w sprawie sytuacji związanej z kopalnią Turów doszło do gorszącej sceny, wywołanej przez Marka Suskiego.

Poseł PiS w bardzo specyficzny sposób spróbował obronić działania rządu wobec kryzysu z Czechami. Przekonywał, że nie jest prawdą, że rząd w tym przypadku nic nie robi.

Reklamy

Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej. 

– W tej sprawie odbyły się dwa posiedzenia Komisji Energii, Klimatu i Aktywów państwowych, a ci, którzy tam obradowali, usłyszeli, jaka jest sytuacja, że ta woda, która spływa do żwirowni, jaką sobie Czesi wykopali, jest główną przyczyną braku wody w czeskich ujęciach, a nie kopalnia – powiedział polityk.

– W Turowie jest ekran zabezpieczający, żeby woda nie spływała z elektrowni. To są fakty niezbite, gdybyście się tym zainteresowali, to byście wiedzieli, że Czesi trochę naciągają sytuację – przekonywał Suski.

– Skandalem jest to, że taka mentalność zdrajców, która dominuje na opozycji, powoduje, że stajecie po stronie innego państwa w sporze z Polską. Hańba! – dodał wreszcie, zwracając się do posłów opozycji.