Mocne przemówienie Tuska: Nie można przyzwyczaić się do zła!

Tak, wróciłem. Wiem, że długo czekaliście. Nie żebym uwierzył, że wszyscy w Polsce czekali z utęsknieniem na mój powrót. Ale czekało wystarczająco dużo Polaków z dobrą energią, z wiarą w to, że można zmienić ten fatalny układ, który dzisiaj dusi Polskę, Czekali z jakąś wiarą, że mogę pomóc w tym, aby właśnie ten czarny sen się skończył.

Wróciłem na sto procent. Wróciłem nie tylko powodowany własną determinacją, ale także dlatego, że stanowicie zespół naprawdę niezwykłych ludzi.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


Chcę wyraźnie powiedzieć, że mam swoje lata, naoglądałem się tej polityki, uczestniczę w niej od końca lat 70. Naprawdę jesteście unikatowym zespołem ludzi dobrej woli. Każdy ma ambicje, aspiracje, swoje przegrane i wygrane.

Politycznym powodem mojego powrotu jest wiara, że Platforma jest niezbędna, jest potrzebna – jest potrzebna jako siła, a nie jako wspomnienie – żeby wygrać z PiS-em walkę o przyszłość.

– Może PiS jest zły, ale parę rzeczy… – furii dostaję, jak to słyszę, bo to zło, które czyni PiS, jest tak ewidentne, bezwstydne i permanentne. Ono się dzieje każdego dnia w każdej właściwie sprawie. Może to taka bezwstydna determinacja w czynieniu złych rzeczy, może on spowodowała, że ludzie w Polsce, to dotyczy prawie wszystkich, jakby opuścili ręce i mówią: “nie no, oni są już tak bezczelni w tych złych sprawach, że chyba nic się nie da zrobić”.