Afera e-mailowa i skandaliczne słowa Morawieckiego: „Zrzucamy to na karb rozruchu systemu”

Mateusz Morawiecki bierze aktywny udział w kształtowaniu wizerunku i polityki informacyjnej rządu. Wydaje się, że jest to jego główne zmartwienie, tak by przynajmniej wynikało z ujawnionych dzisiaj nowych e-maili Dworczyka.

W korespondencji czytamy, że Polska dostanie mało szczepionek i może to być poważny problem. Morawiecki słowem nie wspomina o możliwych zgonach, chorobach czy problemach ludzi starszych. Zamiast tego szykuje strategię zrzucania winy: „Zrzucamy to na karb rozruchu systemu” – pisze do swoich współpracowników.

Reklamy

Brak tu jakiegokolwiek w sprawy Polek i Polaków, jest tylko jedna myśl przewodnia: jak winę zrzucić z siebie i przerzucić na kogoś innego. Nauczył się w korporacji chyba. Ale taki człowiek nie może być premierem. Premier to ktoś kto rozumie co to bycie liderem, poczucie odpowiedzialności, co to walka o swój kraj – i kiedy coś idzie nie tak, albo kiedy zalicza wpadkę, co to znaczy podać się do dymisji.

Morawiecki jest marnej klasy politykiem, prowincjonalnym. Powtarza ciągle „chcemy”, zajmuje się ładnymi zdjęciami z pięknym tłem w dobrą pogodę. I cały ten rząd tak naprawdę to głównie zdjęcia, pozory, fasada.