Podczas wczorajszej debaty w Sejmie nad odwołaniem ministra Przemysława Czarnka, premier Morawiecki pokazał, że w ogóle nie ma pojęcia, co się dzieje w polskich szkołach.

– Bronimy nie tylko ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka przed odwołaniem; bronimy prawa naszych dzieci do normalnej szkoły, bronimy prawa naszej młodzieży do nauki bez lewackiej indoktrynacji – grzmiał Morawiecki.

Reklamy

– Dzisiaj będziemy bronić nie tylko pana ministra przed odwołaniem. Będziemy bronić w tej debacie czegoś jeszcze ważniejszego. Będziemy bronić prawa naszych dzieci do normalnej szkoły, będziemy bronić prawa naszej młodzieży do nauki bez lewackiej indoktrynacji – dodał premier.

– Chcemy takiej polskiej szkoły, która uczy współczesnych, potrzebnych umiejętności i wychowuje do patriotyzmu – najwyraźniej zażartował premier.

Jan Piński - komentarze