No cóż, wychodzi na to, że Jacek Sasin ma spory problem w rodzinie. Jego teść, który pracuje w Wodach Polskich, spółce Skarbu Państwa, nie zamierza rezygnować ze swojego stanowiska.
Twierdzi wprost, że „teść to nie rodzina”.
– Dlaczego mam się do dymisji podawać? No to co, że jestem teściem ministra? Jestem magistrem inżynierem melioracji wodnych, jestem specjalistą w tej branży i pracuję 37 lat w tej samej firmie. Wody Polskie są spadkobiercą poprzedniej firmy. Przepraszam, ale nie będę na takie pytania odpowiadał – powiedział Interii teść wicepremiera Sasina.
– Tu nie ma żadnego nepotyzmu, bo teść to nie jest rodzina. Rodzina to jest pokrewieństwo z krwi, a to jest nabyta sprawa – dodał.
Rodzinne kłopoty Sasina mają swoje źródło w słynnej uchwale kongresu PiS. Zdecydowano wtedy o tym, że krewni polityków partii Kaczyńskiego nie mogą zajmować intratnych stanowisk w spółkach Skarbu Państwa.