PiS panicznie boi się reakcji ludzi na podwyżki dla polityków. Z badań wynika bowiem, że zdecydowana większość społeczeństwa jest temu przeciwna. Próbuje się więc obciążyć… opozycję. W jaki sposób? Pojawił się spin, który można sprowadzić do tego, że opozycja rzekomo pisze do PiS w tej sprawie i się cieszy. Tym razem podobno są to SMSy.

Jednak jest to mało wiarygodne. Nikt nie widział żadnego SMSa od polityka opozycji i można założyć, że cała akcja to tak zwany spin, czyli próba narzucenia narracji i przekonanie opinii publicznych o wspólnej odpowiedzialności wszystkich polityków.

Reklamy

W rzeczywistości winny podwyżkom dla polityków jest Jarosław Kaczyński bo to jego decyzji takie podwyżki, nawet 6 tysięcy złotych miesięcznie (!) wprowadził Andrzej Duda, któremu kazano podpisać odpowiednie rozporządzenie. Notariusz rządu oczywiście wykonał co mu kazano i oto mamy efekt.

Polityków Złajdaczonej Prawicy zdradziło jeszcze to, że motyw SMS pojawia się w wypowiedziach ich różnych polityków, często nie mających ze sobą kontaktu ani związku. Jak widać kolejna akcja PiS nieudana, a spin doktorzy z Nowogrodzkiej są wyjątkowo słabi w tym co robią.

 

Poprzedni artykułPoseł PSL zaorał pisowską narrację o Nord Stream 2. W studiu TVP zapanowała konsternacja
Następny artykułPiechociński miażdży pisowski program Izera.