To wizyta, której porażka jest wpisana w program. Andrzej Duda leci do USA, nie spotka się jednak z prezydentem Stanów Zjednoczonych. Za to grafik ma napięty rozmowami z… prezydentami państw bałtyckich i Czarnogóry.
Duda weźmie udział w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ. A także sesjach dotyczących Afganistanu, Covid-19 oraz zmian klimatu. Duda odwiedzi także miejsca upamiętniające ofiary ataków z 11 września 2001 r.
Prezydent znajdzie także czas na rozmowę z przedstawicielami Polonii. Odwiedzi także siedzibę Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej w Ameryce.
Plan wizyty Dudy w USA jest bardzo napięty, ale braku spotkania z Bidenem ukryć się nie da. No, chyba że gdzieś na korytarzu, w przelocie…











