23 stycznia 2022

Ponad 500 afer

Od 2015 roku w Polsce nie ma prawie dnia, żeby nie wybuchła jakaś afera, związana z władzą.

Strona głównaOpinieKompromitacja Sławomita Jastrzębowskiego. Chciał zaatakować Tuska, ale coś nie wyszło

Kompromitacja Sławomita Jastrzębowskiego. Chciał zaatakować Tuska, ale coś nie wyszło

Sławomir Jastrzębowski z Salonu24, wcześniej naczelny Super Expressu, chciał zabłysnąć w sieci. Skompromitował się i dołączył do ludzi pokroju Jakiego. Ciekawe, dlaczego symbolem tej grupy jest dzban?

„Jak ustaliliśmy Donalda Tuska także nie było w ławach poselskich w czasie sejmowego przemówienia Mariana Banasia” – napisał Jastrzębowski.

Reklamy

Tusk nie jest posłem, więc nie musiał być w Sejmie. Jednak wpis Jastrzębowskiego jest ważną wskazówką przynależności tego „dziennikarza” do grupy osób blatujących się władzą. Wpisuje się bowiem w narrację, stosowaną przez PiS, o tym że wszystko to wina Tuska.

Nie panie Jastrzębowski, to wina Kaczyńskiego. Wysokie podatki, podwyżki cen energii, wzrost cen w sklepach, to wszystko wina Kaczyńskiego. Nie zmieni pan tego milionem swoich wpisów. Jarosław Kaczyński jest winny i ponosi pełną odpowiedzialność za całe zło, które dzieje się w Polsce. Bo dobra chwilowo nie ma. „Chcemy waszego najlepszego” zdaje się mówić Kaczyński, ale my panie Jastrzebowski nasze najlepsze wolimy zachować dla siebie.

 

Musisz o tym wiedzieć!