Szokujący wątek afery podkarpackiej.

Bracia R., którzy kierowali agencjami towarzyskimi na podkarpaciu, już w 2011 roku informowali krakowską delegaturę Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, że są celem werbunku służb bezpieczeństwa Ukrainy. To właśnie w ich agencjach z usług prostytutek – również nieletnich – mieli korzystać polscy politycy.

Reklamy

Jak ujawniła „Rzeczpospolita” sutenerzy Jewgienij i Aleksiej R. alarmowali ABW, że „ukraińskie” służby chciały od nich „CD-romy i pendrivy”. Oni sami mieli od 2007 do 2011 roku zapłacić Służbie Bezpieczeństwa Ukrainy blisko milion złotych w dolarach i euro. Nie wyjaśnili za co.

Nie można jednak wykluczyć, że „haraczujący” ich funkcjonariusze współpracowali też z wywiadem rosyjskim. Lub, że sami byli funkcjonariuszami rosyjskich służb, działających pod tzw. „obcą banderą”.

Według byłego funkcjonariusza CBA jednym z nagranych polityków miał być Marek Kuchciński z PiS.

Źródło: Rzeczpospolita

Poprzedni artykułGrzegorz Rzeczkowski: Ludzie ministra Kamińskiego umocowani w ABW i CBA trzymali fakt podsłuchów w tajemnicy
Następny artykułWakacje z agentem. Zakrapiana impreza TVP i CBA