Bąkiewicz mówi językiem propagandzistów z Nowogrodzkiej. Pilota do nacjonalistów trzyma Kaczyński

Miliony złotych to cena jaką PiS płaci naszymi pieniędzmi za to, by mieć pilota do nacjonalistów. Bąkiewicz grozi protestującym Pollakom, ale nie robi tego swoim zwykłym prymitywnym językiem, tylko dużo groźniejszą wersją, manipulancką, brzmi tak jakby jego słowa pisano na Nowogrodzkiej.

W języku Bąkiewicza pobrzmiewa manipulacja i wrogość, dzielenie Polaków. Wprost z podręcznika manipulacji politycznej PiS.

Reklamy

Pilot do Bąkiewicza jest w ręku Kaczyńskiego. I dzisiaj został użyty, po to, aby atakować patriotów spod sztandaru europejskich wartości. Służby prawdopodobnie szykują prowokacje, może dojdzie do pobicia kogoś, wszystko w imię rozpętania kolejnego polsko-polskiego konfliktu, które są tak na rękę Kaczyńskiego i Putinowi.

Sytuacja z nacjonalistami przypomina niestety do złudzenia to, co działo się przed dojściem do władzy nazistów w Niemczech. Dzisiaj polska wersja narodowych socjalistów, opętana żądzą władzy, z dyktatorem z Nowogrodzkiej na czele, powtarza te same schematy, obrzydliwe ale też groźne.

Nie możemy oddać Polski tym bandytom. Nie możemy pozwolić aby Polska stała się przybudówką Putina. Nie może pozwolić na wyprowadzenie nas z Unii Europejskiej. Widzimy się wszyscy o godzinie 18:00 na Placu Zamkowym w Warszawie. Mówimy DOŚĆ Kaczyńskiemu i jego marionetkom.