Europoseł Włodzimierz Cimoszewicz nie pozostawia rządowi złudzeń, że uda się w jakiś magiczny sposób nie zapłacić nałożonych na Polskę kar.

Były premier zauważa przy okazji, że tak naprawdę politycy PiS nie mają się czym za bardzo martwić, bo w istocie to my będziemy musieli te kary zapłacić.

Reklamy

– Po pierwsze oni nigdy niczego nie będą płacili z własnej kieszeni. Będą płacili z naszej kieszeni – pani, mojej i każdego, kto płaci podatki. Po drugie, opowiadają takie bzdury do uszu ludzi, którzy nie mają pojęcia, jak to wszystko funkcjonuje. Jeżeli Polska nie pójdzie do kasy i nie zapłaci, to Komisja Europejska potrąci to. Tak jak komornik potrąca z pensji dłużnika należne środki, to samo będzie tutaj. Oczywiście, że te kary będą zapłacone – mówi były premier.

Uznając politykę PiS za „europejskie samobójstwo”, Cimoszewicz zwraca uwagę na to, że krytyczna sytuacja Polski powstała wyłącznie z winy rządu.

– Tak się składa, że w obu przypadkach rządzący. Gdy chodzi o Turów, to mamy do czynienia ze spektaklem nieudolności, bufonady, niechętnego stosunku do sąsiada itd. Parę miesięcy temu wystarczyło pomóc Czechom w zbudowaniu kilku studni głębinowych, żeby czeskie miejscowości, gdzie wody gruntowe opadły, dlatego że my wykopaliśmy ogromną dziurę po swojej stronie granicy, żeby ci ludzie mieli tę wodę. A dzisiaj to jest pół miliona dziennie – mówi, przypominając jeszcze o karze nałożonej za dalsze funkcjonowanie kopali w Turowie.

A to wszystko dlatego, że „rządzi nami jeden facet z Żoliborza. Demokratyczne są tylko dekoracje”.

Jak długo jeszcze?

Poprzedni artykułCelna uwaga Gowina. „Kaczyński chce osłabić pozycję premiera”
Następny artykułDobra Zmiana dla Obajtka. Fortuna PiSowskiego krezusa zwala z nóg!