To nawet nie jest śmieszne. Ziobro wzywa do obywatelskiego nieposłuszeństwa

Minister wzywa do łamania prawa? Myślę, że organizatorzy marszu będą mogli tę koncepcję, obywatelskiego nieposłuszeństwa  […] kreatywnie wykorzystać 11 listopada – powiedział Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości.

To najlepiej pokazuje, że ta władza nie jest zainteresowana żadną praworządnością i sprawiedliwością. Dla swoich doraźnych celów politycznych Ziobro z całą premedytacją wzywa do łamania prawa. Chodzi oczywiście o sprawę tak zwanego Marszu Niepodległości, który ze święta Polaków stał się imprezą polityczną, na której pojawiają się skrajne organizacje nacjonalistyczne.

Reklamy

Ziobro przegrał sprawę reformy wymiaru sprawiedliwości i dzisiaj gwałtownie szuka miejsca na scenie politycznej. Jego walka z Morawieckim to przede wszystkim szukanie środowisk i poparcia, które można znaleźć – według niego – w skrajnościach. Dlatego ostro atakuje Unię Europejską, dlatego tak wspiera ruchy nacjonalistów. Mówi się też o jego sojuszu z narodowcami z Konfederacji.

Ziobro jest politykiem cynicznym, ogarniętym żądzą władzy równie mocno jak Kaczyński. Jest przy tym szalenie nieudolny, co pokazują efekty jego „pracy”przez ostatnie sześć lat. Nie wyszło mu nic. Dzisiaj próbuje więc na nowo zaistnieć, angażując się w trzeciorzędny spór polityczny o to, kto będzie bardziej skrajny w swoich wypowiedziach i atakach na opozycję.

Marnie kończy Ziobro, ale jego nerwy nie są nieusprawiedliwione. Ma bowiem zostać postawiony przez Międzynarodowym Trybunałem w Hadze. Ziobro zapomniał, że są instytucje ponad polskimi, które mogą go skazać na bardzo wiele lat więzienia za to co zrobił. Ta perspektywa jest dla niego bardzo niepokojąca. Gdy straci stołek ministra i wypadnie z obiegu politycznego, wizja krat przez wiele lat budzi w nim po prostu potężny strach.