Czy prezes PiS jest psychopatą? „Bił i zamykał ludzi w komórkach”

Paranoik i sadysta.

Tygodnik „Polityka” opisał przeszłość prezesa PiS. Jako nastolatek prezes PiS nie stronił od przemocy i sadystycznych zachowań.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


„Według specjalisty od portretów psychologicznych (…), to że bliźniacy we wszystkich widzą agentów, wynika według niego z ich własnych przeżyć: – Jako 12-latki wystąpili w filmie, który przysporzył im ogromnej popularności. Stali się gwiazdami, a dzieci nie lubią gwiazd koło siebie, są zazdrosne. Prawdopodobnie koledzy dokuczali bliźniakom. Być może wtedy doszli oni do wniosku, że cały świat jest przeciwko nim – pełen nieżyczliwych sił” – czytamy w „Polityce”.

Kaczyńscy przyznawali w wywiadach, że jako dzieci często się bili. Nie wiadomo jednak, kto prowokował te bójki: zawistni koledzy czy niesforne bliźniaki.

O tym, że Kaczyńscy są niebezpieczni przekonała się ekipa filmowa. Podczas kręcenia filmu Kaczyńscy zamknęli część ekipy w komórce i wypuścili dopiero po kilku godzinach.

Przyjaciel Kaczyńskich z Trójmiasta dodaje, że brat prezesa PiS ufał plotkom i potrafił zmieniać zdanie, „bo ktoś nagada mu jakichś bzdur”.

Co zabawne, Kaczyńscy w podejściu do prawa przejawiali relatywizm: z jednej strony postulują jego zaostrzenie, z drugiej je lekceważą. „Gdy sądy rozstrzygały na ich niekorzyść kolejne procesy o naruszenie dóbr osobistych, zarzucali sędziom stronniczość, sugerowali motywacje polityczne, odmawiali orzeczonych przez sąd przeprosin” – wskazuje „Polityka”.

„Podobnie rzecz się ma z deklarowaną przez nich religijnością. Z jednej strony deklarują, że są katolikami, z drugiej postulują wprowadzenie kary śmierci. W 2001 r. Lech Kaczyński odnosząc się do wypowiedzi Jana Pawła II przeciwko tej karze mówił: – Autorytet papieża nie jest równoznaczny z naukami Kościoła” – zauważa red. Bianka Mikołajewska.

Źródło: Polityka