W najnowszym numerze tygodnika „Newsweek” sporo uwagi poświęcono szefowi MON, Mariuszowi Błaszczakowi. Człowiekowi, który Kaczyńskiego zna 30 lat. I jemu całkowicie zawdzięcza swoją karierę.
– Nie ma zdania, charyzmy, autorytetu. Wszystko, co osiągnął w polityce, zawdzięcza Jarosławowi Kaczyńskiemu. W tym tkwi klucz do jego dzisiejszej pozycji, a być może i przyszłej – pisze na łamach tygodnika Renata Grochal.
– Był grzecznym chłopcem na zapleczu Kaczyńskiego. Miły, niewyróżniający się ambicjami,
absolutnie wierny prezesowi – ocenia posłanka PO Joanna Kluzik-Rostkowska. – Jeśli są jakieś decyzje polityczne do podjęcia, to z pewnością konsultuje je z Kaczyńskim albo myśli, co by Jarosław powiedział – dodaje.
– Nie poda w jakąkolwiek wątpliwość decyzji prezesa, jest lojalny i posłuszny do bólu. Nigdy nie wykazał nawet przebłysku najmniejszej „zbrodnio myśli”. Zdanie prezesa jest jego zdaniem – zauważa z kolei polityk PiS (anonimowo rzecz jasna).
No cóż, to wszystko są najwyraźniej kwalifikacje pozwalające zrobić piękną karierę!










