Nawet Kukiz ma dość. „Będę miał problem, by głosować z PiS”

Skandal związany z wiceministrem sportu Łukaszem Mejzą, poruszył nawet tak wiernego sojusznika PiS, jakim jest Paweł Kukiz.

Mejza podczas wczorajszej konferencji prasowej, że jest przedmiotem… „największego ataku politycznego po 1989 r.”.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


– Jak państwo doskonale wiecie, przez ostatnie dni mamy do czynienia z największym atakiem politycznym po 89. roku, atakiem na Zjednoczoną Prawicę i atakiem na większość rządową. Atakiem bezpardonowym i bez precedensu, w którym przekroczono właściwie wszystkie możliwe granice, aby obalić rząd – przekonywał Mejza.

– Panie redaktorze, to była żenada, ja to oglądałem. Żenujący po prostu spektakl. Mejza udawał Mesjasza – skomentował słowa polityka PiS Paweł Kukiz. – Jeżeli Mejza zostanie w rządzie, to będę miał bardzo poważny problem z głosowaniem z PiS – dodał.

Można by powiedzieć, że lepiej późno niż wcale.