Sprawa niewyobrażalnej kariery szeregowego posła Łukasza Mejzy i wiązanych z nim przez media afer „budzi duże emocje” w klubie PiS – zauważa „Rzeczpospolita”. – […] po […] słynnej już konferencji prasowej, kolejnych artykułach i oświadczeniach wydaje się, że pytanie o jego dymisje to bardziej pytanie „kiedy”, niż „czy” – czytamy na łamach dziennika.

Jak zauważa gazeta, nieoczekiwana kariera Mejzy spowodowała ferment w Zjednoczonej Prawicy, którego może nie uspokoić jego dymisja.

Reklamy

– W Prawie i Sprawiedliwości jeszcze przed tym, gdy część przeszłości Łukasza Mejzy ujawniła Wirtualna Polska, klimat wokół wiceministra sportu nie był najlepszy. Wielu z rozmówców „Rzeczpospolitej” relacjonowało, że jego nominacja zbulwersowała zwłaszcza tych, którzy mimo wielu lat lojalnego głosowania, wykonywania wszystkich poleceń nigdy nie trafiło do rządu – przekonuje „Rz”.

– To pierwsza tak poważna historia po tym, jak zmienił się układ sił w tej kadencji i z rządu oraz z koalicji odeszło Porozumienie Jarosława Gowina. I nawet jeśli nie ma bezpośredniego mocnego wpływu na opinię publiczną, to przede wszystkim „rozwibrowuje” klub PiS od wewnątrz. To najważniejszych efekt całej sprawy – przekonuje gazeta.

Problem Kaczyńskiego polega nie tylko na tym, że Mejza zapewniał kruchą większość sejmową. Przede wszystkim jego kariera i afera łączona z jego nazwiskiem pokazały, jak bardzo podzielony jest klub Zjednoczonej Prawicy. I że coraz częściej nawet szeregowi posłowie kwestionują polecenia PiS.

A to już prosta droga do rozpadu klubu parlamentarnego, partii i utraty władzy. A co za tym idzie pociągnięcia do odpowiedzialności za wszelkie skandale ostatnich lat.

Źródło: Rzeczpospolita

Poprzedni artykułDobre! Afery PiS jak orgia u Nerona?
Następny artykułKiedy szczyt inflacji? Zdaniem ministra finansów w styczniu, a może w lutym…