Co dwie minuty umiera Polak lub Polka, to jakby dziennie spadało siedem Tupolewów. Winny jest Jarosław Kaczyński

Według najnowszych danych wczoraj w Polsce było 660 zgonów. To siedem pełnych prezydenckich Tupolewów TU-154 M.

Czy Jarosław Kaczyński urządza już dziennice ku pamięci zmarłych z powodu nieudolności polityków PiS i Solidarnej Polski? Czy wzywa do obalenia rządu Morawieckiego, czy wysyła CBA by aresztowało Łukasza Szumowskiego, byłego ministra zdrowia, Janusza Cieszyńskiego, wiceministra zdrowia a dzisiaj ministra cyfryzacji, Adama Niedzielskiego? Nie, chroni ich.

Reklamy

660 zgonów wczoraj to tak, jakby rozbiło się siedem prezydenckich Tupolewów. Kto odpowie za te katastrofy? Kto kontrolerem lotów w rządzie? Mateusz Morawiecki czy Jarosław Kaczyński? Kto decydował o politycznych nominacjach kolesiów, koleżanek, kochanek i kochanków? Za wszystko odpowiada i winny jest Jarosław Kaczyński.

Nie ma innej osoby. To prezes PiS zbudował system żenującej niekompetencji, kolesiostwa i korupcji, szantażu i wymuszeń, przekrętów i afer. Na naszej liście jest ich blisko 600. A ich liczba ciągle rośnie.

I za te wszystkie śmierci, za tragedie w rodzinach, za rozpacz i nienawiść – musi odpowiedzieć. Większość z tych ludzi mogłaby żyć. Mogliby przeżyć katastrofę. Kaczyńskiemu to najwyraźniej obojętne. Ale nam, ludziom, którzy mają serce i wiarę, nie jest obojętne. Rozliczymy go z każdego krzyża, z każdego cierpienia. Bo taka jest dziejowa konieczność.