Afera podsłuchowa: nowe wybory i delegalizacja PiS?

To prawdopodobnie największa afera we współczesnej Polsce. Jej wyjaśnienie z dzisiejszym rządem jest niemożliwe. Morawiecki powinien podać się do dymisji, potrzebne nowe wybory. PiS nie ma zdolności do samooczyszczenia się. Pojawiają się już głosy o delegalizacji tej partii.

Jarosław Kaczyński został prawdopodobnie ostrzeżony przez Mariusza Kamińskiego, że za kilka dni w Polsce wybuchnie gigantyczny skandal. Informację o pytaniach Associated Press mógł przekazać ministrowi rzecznik służb, Stanisław Żaryn. Według naszych informatorów ujawnienie sprawy podsłuchiwania Giertycha i Wrzosek przez służby specjalne PiS miało wywołać panikę na Nowogrodzkiej. Stąd nieprzemyślane ruchy w postaci rzekomego wniosku o aresztowanie Romana Giertycha. Informacja ta miała być przeciwwagą dla ujawnienia afery przez Amerykanów.

Reklamy

Po ujawnieniu, że PiS używa Pegasusa przeciwko opozycji, dla tej partii nie ma już dzisiaj miejsca w Polsce. Potrzebne są nowe wybory. Aktualny rząd nie ma żadnej zdolności do wyjaśnienia tej sprawy i ukarania winnych bo afera bezpośrednio dotyka kierownictwo PiS i najwyższych urzędników w tym państwie. Są oni niezdolni do samokrytyki i złożenia urzędów. W tej sytuacji stracili prawo do kierowania państwem.

Warto również poddać pod dyskusję sprawę delegalizacji PiS. Jest to możliwe na drodze sądowej po decyzji Trybunału Konstytucyjnego, który trzeba wcześniej oczyścić z nielegalnych sędziów. Jest to prawnie możliwe, bo dzisiaj są uzasadnione wątpliwości wobec pisowskich nominatów. To praca dla prawników.

Dzisiaj nie ma już wątpliwości, że mamy do czynienia z przestępcami w układzie władzy. I ten przestępczy układ należy szybko, surowo i sprawiedliwie osądzić. Do tego potrzebna jest nowa, niezależna i uczciwa władza. To zadanie dla całej opozycji, najważniejsze. 

W przeciwieństwie nasz kraj zmieni się w ponurą dyktaturę!