Tak się uprawia politykę kulturalną w Polsce rządzonej przez PiS. Teatr Słowackiego w Krakowie wystawił ni mniej ni więcej tylko „Dziady” Adama Mickiewicza w reżyserii Mai Kleczewskiej.

Dramat Mickiewicza brzmi jednak niepokojąco dla rządzących w Polsce AD 2021. Skoro nie ma (jeszcze) cenzury, sięgnięto po wypróbowany środek: odebrano państwową dotację.

Reklamy

Skandal odkryli posłowie opozycji. Okazało się, że na trzy dni przed końcem roku Teatr Słowackiego wciąż nie ma informacji, czy może liczyć na pomoc ze strony Ministerstwa Kultury.

– Brak decyzji Ministerstwa oznacza, że jedna z najważniejszych scen w Polsce wejdzie w nowy rok z mocno okrojonym budżetem i postawi pod znakiem zapytania realizację założonych na kolejne miesiące planów – napisano do ministra Piotra Glińskiego.

Gliński odpowiedział w sposób charakterystyczny dla PiS.

–  „[…]niedźwiedziu! gdybyś w mateczniku siedział/ nigdy by się o tobie Wojski nie dowiedział” – odpisał minister kultury, informując że Teatr Słowackiego nie ma co liczyć na wsparcie.

Słowem: nie damy wam pieniędzy i co nam zrobicie?

Poprzedni artykułMateusz Morawiecki chciał sprzedać PKP Cargo Rosjanom. Państwową spółkę miał przejąć bliski przyjaciel Władimira Putina
Następny artykułDno „Wiadomości”. TVP mówi o wszystkim, tylko nie o epidemii!