Od tygodni aparat propagandy PiS dwoi się i troi, by przekonać, że obecna władza nie jest winna szalejącej w Polsce inflacji. Codziennie z mediów podporządkowanych rządowi płynie przekaz, że drożyźnie winien jest… Donald Tusk. A przy okazji jeszcze Rafał Trzaskowski.
Polacy jednak wiedzą swoje. O czym świadczy sondaż przeprowadzony przez pracownię SW Research dla „Rzeczpospolitej”.
Wynika z niego, że aż 40 proc. Polaków jest przekonanych, że to polityka PiS jest zasadniczym powodem wzrostu cen prądu i gazu. 15 proc. wskazało politykę klimatyczną Unii Europejskiej, a zaledwie 5 proc, na Donalda Tuska i dawne rządy PO i PSL.
Badanie przeprowadzono przeprowadzono w dniach 4-5 stycznia 2022 r. na grupie 800 pełnoletnich internautów.
