Kaczyński stworzył partię kapusiów i donosicieli! Ujawniamy mechanizm działania

Szokujące informacje ze szczytów władzy. Kaczyński, Kamiński i Wąsik zbudowali system, w którym podsłuchiwali swoich kolegów z partii. Powodem tych podsłuchów było podejrzenie, że posłowie i politycy oraz dawni współpracownicy kombinują coś za plecami partyjnych towarzyszy. Ten brak zaufania, podejrzliwość i nieufność jest cechą systemów dyktatorskich.

Kaczyński stworzył partię kapusiów i donosicieli. Codziennie na Nowogrodzką przychodzą listy, podpisane i niepodpisane, w których są materiały na poszczególnych polityków. Piszą zwykli ludzie, oburzeni korupcją, kolesiostwem i nepotyzmem, ale szczególnie cenne listy są partyjnych towarzyszy, którzy podpieprzają kolegów aż miło. Dokumentacja ta jest szczegółowo analizowana a szczególnie smaczne kąski dostarczane Kaczyńskiemu na biurko – donosi nasz rozmówca z okolic Nowogrodzkiej.

Reklamy

Wiedza ta nie słyszy do karania kogokolwiek, więc przeciwnie, pozwala promować najgorszych, największe mendy, głupców oraz idiotów, na których są najcięższe materiały. Część z nich weryfikują zaufani ludzie w służbach PiS.

Podsłuchy a właściwie włamania do telefonów, służyły w zupełnie innym celu. Tych ludzi, jak Kaczmarek, objęto szczególnym nadzorem. Po to, aby poza wiedzą partii nie robili zbyt dużej kasy. Część z tych osób o włamaniach … wiedziała. Ostrzegli ich podpłaceni informatorzy ze służb, bo dużo ludzi jest tam po prostu sprzedajnych.

Sytuacja, w którą Kaczyński się wpakował, jest paranoiczna. Budowa partii na kapusiach i donosicielach prowadzi do paraliżu całej organizacji. Walczy ona sama ze sobą, pozornie na zewnątrz zachowując spójność. Jak jest naprawdę można niekiedy obserwować. Choćby w takim okręgu łomżyńskim, gdzie poseł Kołakowski walczył na śmierć i życie z ministrem Piontkowskim. Efektem walki było wypchnięcie tego drugiego na dalekie miejsca na listach w 2019 roku. A to tylko fragment tamtejszego układu.

PiS jest pogrążony w wewnętrznych konwulsjach, to partia, która umiera. Wszystko z winy samego Kaczyńskiego, który postawił na donosicielstwo, kłamstwa, manipulacje i podsłuchy. Strach i nienawiść to droga do sił ciemności, grzechu i zła. I tam właśnie prezes PiS zabrał swoich ludzi. W odmęty szaleństwa, głupoty oraz grzechu.