Szwejgiert odpowiada Kamińskiemu i Wąsikowi. Tak chciano zniszczyć autora biografii Kamińskiego

Źródło: YouTube KPRM

Oświadczenie Tomasza Szwejgierta. 

Nazywam się Tomasz Szwejgiert jestem dziennikarzem. Zastępcą redaktora naczelnego portali sluzbyspecjalne.com i Wiesci24.pl, współautorem pierwszej biografii szefa polskich służb i policji Mariusza Kamińskiego.

Reklamy

W latach 2008-2017 byłem współpracownikiem Centralnego Biura Antykorupcyjnego, a wcześniej wywiadu cywilnego. Za swoją pracę byłem wielokrotnie nagradzany, także za rządów PiS.

20 września 2017 r. przekazałem do CBA materiały dotyczące przejęcia ogromnej kwoty – 500 mln euro w kontrolowanym przez osoby blisko związane z Prokuratorem Generalnym w banku PEKAO S.A. Wstępne moje śledztwo wykazało, że w sprawę zwrotu tej kwoty – będących próbą tzw. czyszczenia (prania) tych pieniędzy zaangażowani są funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Podejrzewałem, że pieniądze te należą do rosyjskiej mafii, a ktoś z polskich służb próbuje je zalegalizować. Dwa dni po przekazaniu tych materiałów rozpoczęto przeciwko mnie śledztwo, które skutkowało zatrzymaniem mnie 23 stycznia 2018 r.

Zostałem też natychmiast zdekonspirowany wobec mojego informatora, który był źródłem moich informacji. Osobą, która przejęła mojego informatora, mnie zdekonspirowała i prowadziła rozmowy zmierzające do zwolnienia kwoty zatrzymanej przez bank w ramach procedury przeciwdziałania praniu brudnych pieniędzy był jeden z najbliższych współpracowników Mariusza Kamińskiego.

Powodem mego zatrzymania były wyjaśnienia dwóch osób przeciwko, którym dostarczyłem dowody na ich uczestnictwo w wyłudzaniu VAT. Na podstawie ich pomówień, że brałem od nich pieniądze „za ochronę”, przy braku jakichkolwiek dowodów na wręczenia mi takowych pieniędzy, spędziłem w areszcie tymczasowym ponad 10 miesięcy.

Po wyjściu w grudniu 2018 r. podjąłem pracę jako dziennikarz i zacząłem szukać powodów dla których zostałem zdekonspirowany i wrobiony w sprawę karną. Dotarłem wówczas do informacji, że za praniem brudnych pieniędzy mogły stać osoby związane z rosyjskim wywiadem.

Wspólnie z Janem Pińskim ustaliliśmy niejasne relacje szefa polskich służb Mariusza Kamińskiego z pułkownikiem rosyjskiego MSW, który mieszkał w Polsce. Wiedziałem, że Kamiński tą znajomość zataił w obowiązkowej ankiecie bezpieczeństwa.

Dodatkowo kwerenda w Instytucie Pamięci Narodowej, dała nam dokumenty świadczące, że Mariusz Kamiński wsypał swojego kolegę z działalności opozycyjnej w latach 80. (obciążył go podczas zeznania), a później był zarejestrowany w Agenturalnej Sieci Operacyjnej Służby Bezpieczeństwa pod kryptonimem „Marek”. Przygotowałem pytania, które zostały wysłane do Mariusza Kamińskiego przez pracującego w naszej redakcji dziennikarza.

Otrzymaliśmy tylko dwie odpowiedzi, bez żadnego ustosunkowania się do faktów. Jedna z nich nadeszła w czerwcu 2019 r. po pytaniach skierowanych (wobec milczenia Kamińskiego) do premiera Mateusza Morawieckiego i władz PiS.

W październiku 2020 r. tuż przed wydaniem ksiażki zostałem po raz drugi zatrzymany i wsadzony do aresztu tymczasowego. Tym razem izolowano mnie przez prawie 12 miesięcy bez prawa kontaktu, nawet telefonicznego z kimkolwiek bliskim. Miałem tylko ograniczony kontakt z adwokatem.

Próbowano mnie w ten sposób złamać, abym przyznał się do próby wyłudzenia VAT w 2016 r. w spółce, w której nie byłem we władzach, ani nie byłem udziałowcem. Jedynym „dowodem” przeciwko mnie były wyjaśnienia prezesa tej spółki, współpracownika CBA, a zarazem brata funkcjonariusza CBA.

Służby nie posiadały żadnych dowodów na moją przestępczą działalność. W żaden ze spraw, w których postawiono mi zarzuty nie ujawniono faktów inwigilowania mnie Pegasusem i materiałów, które zostały zebrane dzięki temu programowi.

Uważam, że użycie przeciwko mnie Pegasusa miało ustalić zakres naszej wiedzy o Mariuszu Kamińskim i jego związkach z wysokiej rangi oficerem rosyjskich służb, które pragnął zachować w tajemnicy oraz o przestępstwach popełnianych przez służby pod jego kierownictwem.

Miało także dostarczyć pretekstów do postawienia zarzutów drugiemu współautorowi biografii o Mariuszu Kamińskim – Janowi Pińskiemu, redaktorowi naczelnemu portali Wiesci24.pl i sluzbyspecjalne.com.

Pierwsze użycie Pegasusa wobec mnie nastąpiło dwa tygodnie po tym jak przesłaliśmy do Mariusza Kamińskiego pytania dot. przygotowywanej książki.

Tomasz Szwejgiert