Antoni Macierewicz jest jednym z chyba najbardziej przewidywalnych polityków PiS. Jak pojawia się publicznie można przyjąć, że będzie straszył Rosjanami, Niemcami czy też równie złowróżbnym… Donaldem Tuskiem.

Reklamy

Ponieważ Macierewicz komentował wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej dotyczący tzw. mechanizmu praworządności, to tym razem padło na Niemców. Wiceszef PiS nie zapomniał także i o Rosjanach.

– W Polsce kwestionują nie praworządność, tylko naszą tożsamość narodową, niepodległość, historię i nasze wartości chrześcijańskie, które kształtują nasz naród. (…) To jest kwestionowane przez Unię Europejską i to stało się pretekstem do faktycznego kształtu orzeczenia ze strony Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej – stwierdził wiceprezes PiS.

– Obecny rząd Niemiec nie ukrywa, ale mówi wprost, iż jego celem jest przekształcenie Unii Europejskiej w imperium niemieckie. Imperium, które sprzyjałoby polityce rosyjskiej, a zwłaszcza dążyłoby do tego, by stać się głównym dystrybutorem energetyki przychodzącej do Niemiec z Federacji Rosyjskiej – dodał Antoni Macierewicz.

Naprawdę, gdyby PiS nie miał Macierewicza, to musiałby go po prostu wymyślić!

Poprzedni artykułW PiS mają problem. Nawet we własnych szeregach widzą… Tuska
Następny artykułDobre! Prezes Orlenu prawomocnie przegrał z „Gazetą Wyborczą”!