Tadeusz Kościński „sypie” rządy PiS.

„Naszym zleceniodawcą był głównie pan premier. A on zbierał wszystkie pomysły, które wychodziły z Nowogrodzkiej, z innych ministerstw i z różnych instytucji, na przykład Polskiego Instytutu Ekonomicznego” – mówił w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” były już minister finansów Tadeusz Kościński.

Reklamy

Z tego co mówi wyłania się przerażający obraz rządu, w którym nikt niczego nie kontroluje i na niczym się nie zna.

„Każdy minister ma słuchać i wykonywać polecenia z góry” – tak Kościński odpowiada na pytanie czy miał swoją opinię na temat poleceń, które kazano mu wykonywać.

„Czuję się i jestem politycznie odpowiedzialny za Polski Ład, ale nie jestem odpowiedzialny za zrobienie czegoś źle” – dodał.

Tłumacząc na język polski. Kretyńskie polecania wykonywałem bezbłędnie.

Przy okazji wyszło na jaw, że były szef resortu finansów ma pomysł kto odpowiada za kłopoty polskiej gospodarki. To ci, którzy… jeżdżą na urlopy za granicę.

„Osoby, które więcej zarabiają nie wydają tych pieniędzy od razu tylko oszczędzają lub jeszcze gorzej wydają te pieniądze na urlopy za granicą i pomagają w ten sposób zagranicznym gospodarkom” – mówił Kościński.

źródło: Rzeczpospolita

Poprzedni artykułCzym się skończy polityka „uspokajania” Putina? Tym samym czym skończyła się polityka „appeasementu” wobec Hitlera
Następny artykułKoniec prywatności. Kaczyński uchwalił sobie dostęp do wydruków z kont wszystkich Polaków