Bezprawie i niesprawiedliwość.

Wniosek o aresztowanie znanego adwokata Romana Giertycha ma rozpoznać sędzia wskazana przez przełożonych, a nie losowanie. Wyjaśnień w tej sprawie od prezesa sądu – nominata Zbigniewa Ziobry – żąda Rzecznik Praw Obywatelskich. Bulwersujące działania władzy PiS opisuje „Gazeta Wyborcza”.

Reklamy

Jest już 31 decyzji sądów uznających za bezprawne działania prokuratury i służb PiS przeciwko Giertychowi. Władza PiS kompletnie je ignoruje starając się za wszelką cenę dopaść adwokata.

Śmieszne w tej sprawie jest to, że to władza PiS wprowadziła losowanie sędziów w 2018 r. Teraz zaś po prostu łamie to prawo, bo chce mieć pewność iż decyzja będzie taka jakiej oczekuje minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Pierwszy sędzia wyznaczony do tej sprawy się rozchorował. Jego zastępczyni Joanna Bis-Banach też się rozchorowała, a potem została przeniesiona do innego wydziału i awansowana na przewodniczącą – informuje „Gazeta Wyborcza”. Awans był niespodziewany, bo Bis-Banach działa w krytykującym władzę stowarzyszeniu sędziów Iustitia. Jego członkowie są sekowani, a nie nagradzani awansami.

Wszystko wskazuje na to, że ów awans miał na celu tylko odsunięcie sędzi od wydania decyzji w sprawie aresztu Giertycha.

Ręczne sterowanie w sprawie Giertycha niepokoi także Rzecznika Praw Obywatelskich Marcina Wiącka. Pismo w tej sprawie skierował do sądu jego zastępca Stanisław Trociuk

źródło: Wyborcza

Poprzedni artykułSkrucha Gowina. Za mało i za późno
Następny artykułCzym się skończy polityka „uspokajania” Putina? Tym samym czym skończyła się polityka „appeasementu” wobec Hitlera